spelniam marzenia okiem kierowniczki

Spełniam marzenia!

Spełniam marzenia!

cytat-okiemkierowniczki-pragnienia-marzenia

Spełniasz swoje marzenia?

Naszła mnie ostatnia taka refleksja na temat marzeń. Kiedy byłam mała ciągle o czymś marzyłam, czegoś pragnęłam. I nie były to nigdy nieosiągalne rzeczy takie jak np. spotkanie jednorożca – o czym teraz marzy moja młodsza córka 🙂 , zatańczyć Papayę w kosmosie, lub zamienić się w mrówkojada… . 😉

Z tego co pamiętam, zawsze marzyłam o konkretnych, realnych, możliwych do spełnienia rzeczach.

Czy wynikało to z ograniczonej wyobraźni? Braku kreatywności? Nie wiem.

Analiza marzeń

Analizując swoje marzenia z dzieciństwa (te, oczywiście które pamiętam), doszłam do wniosku, że wiele z nich już spełniłam. Byłam tego zupełnie nieświadoma, latami uparcie dążyłam do pewnych rzeczy i je osiągnęłam! Moje marzenia stały się moimi celami, i widocznie tak wryły się gdzieś w mojej pamięci, że wiele swoich działań bądź aktywności poświęciłam temu, aby je osiągnąć.

Nieważne ile poświęciłam pracy, czasu, zaangażowania, nie ma znaczenia jakim kosztem to osiągnęłam, ale zrobiłam to – sama! Jestem z siebie dumna, a świadomość spełnienia swoich marzeń z dzieciństwa napawa mnie wielką satysfakcją i radością.

To doświadczenie pozwoliło mi zrozumieć, że często, zupełnie nieświadomie osiągamy rzeczy o których marzyliśmy lub których pragnęliśmy np. jako dziecko. Nie dostrzegamy w nich marzeń z dzieciństwa lub lat młodzieńczych, tylko traktujemy je jako zwyczajne potrzeby, obowiązek lub całkowicie pomijamy  zapominamy jakie znaczenie dla nas miały wcześniej.

A przecież tak dobrze jest cieszyć się nawet z małych, zupełnie oczywistych rzeczy…

Wyrosłam już z przekonania, że to „dobra wróżka” spełni moje marzenia. Nie oczekuję niczego, wiem, że na wszystko co mi się przydarza i co mam, muszę zapracować. Wszystko ma swoją cenę, ale satysfakcja z osiągnięcia celu jest tego warta!

Spełniam swoje marzenia! 🙂

O czym marzyłam jako dziecko?

Kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam ….

…. żeby zostać nauczycielką – przez pewien czas dawałam korepetycje z języka francuskiego – uwielbiałam to! W pracy natomiast, po 2 latach momentami bardzo ciężkiej pracy, kiedy zostałam kierowniczką, szkoliłam pracowników (to prawie jak nauczyciel uczący swoich uczniów ;)) – czerpałam z tego ogromną satysfakcję. Obserwowanie rozwoju moich współpracowników, było jak obserwowanie dzieci w szkole – zaczynając niewiele umieli, potrzebowali pomocy, jednak z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc rozwijali swoje umiejętności aż do całkowitej samodzielności; niektórzy przerastali mnie wiedzą. To bardzo budujące i motywujące – naprawdę. No i marzenie się spełnia, dzięki mojemu zaangażowaniu i ciężkiej pracy, ale warto!

…. mieć dom w lesie i nad rzeką jednocześnie (nie pytajcie dlaczego, tak chciałam i już). Co bardziej dziwi, to fakt, ze całe życie mieszkałam w Krakowie, w pięknej dzielnicy Nowej Hucie, moja rodzina również nie mieszka na wsi. Teraz od kilkunastu lat mieszkam pod Krakowem, w domu, który kupiłam wraz z mężem (wtedy jeszcze nie-mężem). Decyzja była trudna, bo byliśmy bardzo młodzi, pracowaliśmy zaledwie kilka lat i na chwilę przed ślubem zdecydowaliśmy się podjąć ryzyko i wziąć kredyt na 30 lat. Nie myślałam wtedy o tym, że spełniam swoje marzenie o domu. Szukałam po prostu swojego miejsca na ziemi, i dom wydawał mi/nam się najrozsądniejszym rozwiązaniem. Dopiero niedawno przypomniałam sobie o tym, jak bardzo marzyłam o domu jednorodzinnym będąc małą dziewczynką, tym bardziej cieszy mnie fakt, że odważyłam się go kupić.

…. żeby założyć własną rodzinę – no i ją mam :). Mam 2 wspaniałe córeczki i świetnego, wyrozumiałego męża, który jest moim przyjacielem.

Czego chcieć więcej? 😉

A o czym teraz marzę?

Mam kilka marzeń.

Pokusiłam się nawet i niedawno zrobiłam swoją pierwszą mapę marzeń, na warsztatach z Kasią Habowską z Wszystko Możliwe. Polecam każdemu kto chce, zastanowić się, przemyśleć to w jakim momencie życia się znajduje i czego oczekuje, o czym tak naprawdę marzy 🙂 . Bardzo ciekawe doświadczenie.

mapa marzen

Przyznam Ci się, że poszłam na warsztaty nie mając żadnych oczekiwań, wyszłam z głową pełną przemyśleń; zupełnie nie spodziewałam się tego.

Moja mapa pokazuje mi kierunek moich działań (tych, które powinnam obrać aby spełniać swoje marzenia) i gdy nachodzi mnie wątpliwość czy nadal idę w dobrym kierunku – spoglądam na nią i przypominam sobie co chcę osiągnąć!

Za jakiś czas zrobię nową, bo wiadomo wszystko się zmienia i być może co innego będzie dla mnie ważne, istotne..  być może pójdę w zupełnie innym kierunku, ale to się dopiero okaże. Póki co pracuję nad tym co jest TERAZ. 🙂

Będąc świadomą swoich marzeń, pragnień, wyznaczam sobie konkretne cele, planuję jak je zrealizować i dążę do ich spełnienia.

Spełniam marzenia, a co pozwala mi na zachowanie równowagi w życiu

Jakie są Twoje marzenia?

A Ty, pamiętasz swoje marzenia z dzieciństwa? Nadal marzysz?  Urzeczywistniasz swoje pragnienia świadomie lub nie?

Ciekawa jestem jak to jest u Ciebie, zapraszam do komentowania pod tym wpisem lub na FP Okiem Kierowniczki.

Pozdrawiam,

Ola

Posted in work-life balance.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *